Na Ziemie przybywa mózg z kosmosu, który jak trudno się domyślić chce zapanować nad ludzką rasą. Mózg przejmuje władzę nad wybitnym naukowcem (niewybitny aktor John Agar). Naukowiec vel Mózg siłą woli niszczy szybujące plastikowe modele samolotów, a w wolnych chwilach próbuje gwałcić kobiety. Piloci i kobiety drżyjcie o swoje życie i zdrowie! Nadciąga Mózg z planety Arous!!!
Grupa ludzi ląduje na wyspie, na której żyją kraby mutanty-efekt promieniowania nuklearnego. Kraby nie tylko powiększyły swoje rozmiary, ale też znacznie zwiększyły swoją inteligencję: potrafią mówić (po angielsku!). Nieważne, że tytułowe potwory zrobione są z tektury i tak napędzą strachu przybywającym na wyspie ludziom. Klasyk tanich produkcji i początek kariery reżyserskiej "papież kina pop" Rogera Cormana.
Film obligatoryjny jak hymn przed meczem reprezentacji. To jedna z najtańszych produkcji filmowych, powstała w latach 50 XX wieku- co widać na ekranie w całej rozciągłości. Tytułowe potwory to psy, którym założono na pyski słabo dopasowane maski z gumy i filcu. Fabuła zapewne tworzona na kolanie przedstawia się nader prymitywnie: eksperyment wymykający się spod kontroli przynosi śmierć i zniszczenie. W roli nagłej śmierci: tytułowe gryzonie; mutanty ogarnięte manią zjadania wszystkiego, co uda się im złapać plastikowymi zębami. Obok ryjówek na ekranie oglądać można miss Szwecji, ojca Sydneya Lumeta i kilku mniej znanych aktorów mówiących w nieznanych dialektach. Banał, ale niesłychanie zabawny!
Tony (Michael Landon-"Domek na prerii") ma poważny problem: jest nastolatkiem. Młodzieńcem nieprzystosowanym do życia w społeczeństwie. Tony prowadzi ciągłe bójki z kolegami, kłóci się z ojcem. Jedynym logicznym rozwiązaniem dla chłopaka jest poddanie się eksperymentowi, który zamieni go w wilkołaka… Film Fowlera wpisuje się w nurt kina "Teenager", tak popularnego w latach 50 XX wieku. I choć film reklamowano hasłem: "The most amazing motion pictures of our time!", trudno wskazać która jego część jest "tak zadziwiająca". Chyba, żeby oceniać rozkwitające tu niedorzeczności.
Pyszni w swoim narcystycznym widzeniu świata; ludzie nie zdają sobie sprawy, że tuż pod powierzchnią planety czają się bestie złaknione pięknych kobiet i inteligentnych naukowców. Naukowcy (Amerykanie) pod dowództwem przystojnego i dowcipnego doktora Rogera Bentleya (John Agar), zapuszczają się w podziemne kazamaty w poszukiwaniu odpowiedzi na odwieczne pytanie ludzkości: "czy ludzie krety to mityczne potwory, czy może faceci przebrani w gumowe kostiumy?". Niebezpieczna wyprawa wśród tekturowych skał prowadzi wprost do królestwa podziemi: pięknych, starożytnych budowli namalowanych nieporadnie na płótnie. Nic to jednak; zabawa jest pyszna: Ludzie krety istnieją, mają się dobrze i są ogromnie głodni!
Dwaj amerykańscy naukowcy postanawiają- wychodząc z prywatnej inicjatywy- wyprawić się na srebrny glob. Badacze docierają na miejsce ( ogród dendrologiczny na Florydzie) i przekonują się, że na Księżycu żyje rasa nagich kobiet(!). Ciężko jest prowadzić doświadczenia naukowe w tak dziwnych okolicznościach, tym bardziej, że królowa dzikiego plemienia amazonek zakochuje się w młodszym z uczestników wyprawy. Ten podszyta tanim seksizmem historia to drugi z filmów Doris Wishman, kryjącej się pod pseudonimem Raymond Phelan. Film najczęściej oceniany jednym słowem, powtarzanym ciągłym echem: "Tani, tani, tani, tani…"
Co stanie się, gdy na drodze typowej amerykańskiej "housewife" stanie kosmiczna siła? Oto odpowiedź: Gigantomania! Kobieta rośnie i wykorzystuje swoją "pozycje" do załatwienia prywatnych spraw. Mając 50 stóp wysokości można przetrzepać kapryśnego męża, przestawić źle zaparkowany samochód, zmierzyć się amerykańską armią. Nonsens? Nie to tylko część atrakcji filmu Nathana Jurana.
Ed Wood mistrz tanich produkcji, dyletant wiedzy filmowej, hochsztapler powraca w piątym i ostatnim wyreżyserowanym przez siebie filmie. Zrealizowana w tym samym co "Plan 9 z kosmosu" roku, "Noc upiorów" przynosi widzom ulubionych aktorów Wooda. Jest Tor Johnson, Criswell, Duke Moore i sam Ed Wood. Główną postacią filmu jest Dr Acula, który twierdzi, iż potrafi nawiązać kontakt ze zmarłymi. Czy naprawdę tak jest? Nawet kiedy zobaczy się film do końca trudno to ocenić.